ARTYKUŁY » Inwestycje
.
FOREX – dla osób o mocnych nerwach

Czy możliwe jest zarobienie w ciągu kilku minut kilkuset procent w porównaniu do zainwestowanej kwoty? Oczywiście, podobnie jak prawie zupełne bankructwo w czasie jeszcze krótszym. A to wszystko przez handel walutą, który nie ma już nic wspólnego z cinkciarzami z PRL-u.

Duży, większy, nieregulowany
            Forex (Foreign Exchange – wymiana międzynarodowa) to międzynarodowy rynek wymiany walutowej – ogromny, zdecentralizowany i nie do końca regulowany. Ta forma pozagiełdowego inwestowania od 10 lat staje się coraz bardziej popularna, dzienne obroty wynoszą 1,5-2 bilionów dolarów. Nie są to jednak środki rzeczywiste, ponieważ na foreksie (w przeciwieństwie do giełdy papierów wartościowych) istnieje dźwignia finansowa – gotówka może być nawet 200 razy mniejsza.

Trochę historii
Źródeł tego rynku można by się doszukiwać już we wczesnym średniowieczu, kiedy to kupcy wymyślili kwity umożliwiające i uelastyczniające handel międzynarodowy. Jednak dopiero w XX wieku zaczął on przybierać formę podobną do współczesnej. W połowie lat trzydziestych najsilniejszą walutą był funt brytyjski, dlatego to właśnie Londyn stał się centrum wymiany międzynarodowej. Po II wojnie światowej gospodarka Wielkiej Brytanii była bardzo osłabiona, natomiast silną pozycję ekonomiczną miały Stany Zjednoczone. W 1944roku w Bretton Woods podpisano porozumienie, na mocy którego dolar amerykański stał się bazową walutą krajów kapitalistycznych. W latach siedemdziesiątych kursy walut zostały uwolnione od cen złota – regulowane były popytem i podażą. Wtedy wymiana walutowa przybrała formę współczesnego forexu, jednak była dostępna dla nielicznych – próg wejścia był wysoki, a operacje trzeba było zlecać przez telefon. Rozwój internetu spowodował znaczne obniżenie progu i teraz już praktycznie każdy może inwestować na tym rynku.

Jak w ogóle działa Forex?
            Najprościej można by powiedzieć, że kupujemy tanio, a sprzedajemy drogo. Jest to rynek dwustronny czyli możemy zarobić równie dobrze na spadku, jak i na wzroście wartości. Instrumentami finansowymi są pary walutowe, np. EUR/USD. Ich kursy to stosunek jednej waluty do drugiej. Pierwsza jest walutą bazową, w stosunku do której ustalany jest kurs drugiej – waluty kwotowanej. Zmiany kursów w kantorach liczone są w groszach, na Forexie w pipach. PIP to minimalna wartość o jaką może zmienić się cena waluty, najczęściej jest to czwarte miejsce po przecinku (rzadziej drugie).

Jak wejść do gry?
            Zanim zacznie się grać na giełdzie walutowej trzeba spełnić kilka wymogów. Według Jakuba Zabłockiego, prezesa domu maklerskiego X-Trade Brokers, najważniejsze są trzy elementy: przede wszystkim racjonalne podejście do inwestycji oraz ustalenie stop loss, czyli konkretnego poziomu straty, po przekroczeniu którego przestaniemy inwestować. Ostatnim elementem jest wyławianie z szumu informacyjnego prawdziwych informacji i nie uleganie presji otoczenia. Niezbędne są również mocne nerwy i dystans, który pomoże przejść przez sytuacje kryzysowe. Jeśli ktoś chce sprawdzić czy nadaje się do inwestowania na Forexie można przeprowadzić „trening na sucho”. Wszystko jest tak jak w rzeczywistości – platforma internetowa, kursy walut, tylko są pieniądze wirtualne. Próba przewidywania przyszłych zachowań rynku jest skomplikowana, dlatego zarówno przed rozpoczęciem inwestowania, jak i później warto przeprowadzić analizę techniczną. Przydaje się tu znajomość statystyki i umiejętność odczytywania wykresów cenowych. Ważna jest również analiza fundamentalna – śledzenie bieżących wydarzeń politycznych i gospodarczych na świecie. Kiedy już jesteśmy pewni, że możemy zacząć inwestować na Forexie pozostaje nam wybór: czy będziemy to robić bezpośrednio, czy z pomocą domu maklerskiego. W tym drugim wypadku musimy jeszcze wybrać instytucję. Warto wtedy sprawdzić na stronie KPWIG czy dana firma ma zezwolenie - platformy forexowe muszą posiadać licencję.
            Forex stwarza ogromnie możliwości i perspektywę wysokiego zysku. Trzeba jednak pamiętać o elementach, które nam będą niezbędne, jeśli będziemy chcieli zostać graczami walutowymi. Im większe ryzyko, tym większy zysk, ale też i strata, dlatego oprócz wiedzy i umiejętności, potrzebne są mocne nerwy.

 

Anna Smolarz