Najnowsze artykuły, ściągi i pomoce ekonomiczne. Baza - uczelnie i szkoły wyższe.

 MATERIAŁY EDUKACYJNE I ŚCIĄGI

Untitled Document

sylwunia_21
  
rank: Magister ekonomii 

Inflacja.

Zgłoś
nadużycie



Załączniki
Załącznik
nr 1

POJĘCIE INFLACJI W swojej pracy postanowiłam przedstawić źródła powstania i typy, jakie są przyczyny i skutki, sposoby walki i jaka jest zależność miedzy inflacją a bezrobociem. Inflacja w przeszłości pojawiała się stosunkowo rzadko i zwykle towarzyszyła nadzwyczajnym zdarzeniom, np. wojnom czy poważnym kryzysom. Na gruncie teorii łączona była zwykle z nadmierną emisją pieniądza papierowego, co powodowało jego deprecjację. Dopiero po II wojnie światowej inflacja stała się zjawiskiem towarzyszącym nieodłącznie procesom gospodarczym. Jej rozumienie jest też dziś odmienne niż w wieku XIX. Przez inflacje rozumie się obecnie wzrost przeciętnego poziomu cen w określonym czasie, zwykle w ciągu roku. Wzrost ten wyrażany jest w postaci procentowego wskaźnika i nosi nazwę stopy inflacji. Inflacja może przybierać różne rozmiary i w zależności od jej wielkości wyróżniamy: -inflację pełzającą (do kilku % w skali rocznej), nie powodującą zakłóceń w przebiegu procesów gospodarczych, poddająca się kontroli; -inflację kroczącą (z reguły do kilkunastu % rocznie), gdy oczekiwania inflacyjne wywołują określone zachowania podmiotów gospodarczych wzmagające ten proces, przy czym zaczyna się ona wymykać kontroli; -inflacje galopującą (powyżej 20%), powodująca narastające zakłócenia w przebiegu procesów gospodarczych, osłabienie systemów motywacyjnych, a w rezultacie zahamowanie życia społecznego; -mega inflację (powyżej 100%), to taki poziom inflacji, w którym rząd i Bank Centralny nie ma żadnej kontroli nad podażą pieniądza, a uruchamia się czarna strefa gospodarcza. ŹRÓDŁA POWSTANIA I TYPY INFLACJI W literaturze przedmiotu wyróżnia się trzy główne źródła powstania inflacji: -inflację popytową, która jest wynikiem nadmiernej ilości pieniądza w obiegu. Jej źródłem mogą być nadmierne wydatki państwa, nie znajdujące pokrycia w dochodach (inflacja budżetowa), nadmierna kreacja pieniądza kredytowego (inflacja kredytowa) lub nadmierny w stosunku do wzrostu produkcji wzrost cen (inflacja płacowa); -inflację kosztową związaną ze wzrostem kosztów produkcji; -inflacje strukturalną - źródło powstania wynika ze zmian struktury gospodarczej danego kraju w określonym czasie w szczególności dotyczące gospodarek tych krajów, które przechodzą od gospodarki centralnie planowanej do gospodarki rynkowej. PRZYCZYNY INFLACJI Określenie inflacji przez zmiany cen nie wyklucza jednak jej pieniężnego charakteru. Stąd też poszukiwania przyczyn inflacji najczęściej koncentrują się dziś na związkach między podażą pieniądza a poziomem cen. Jeśli podaż pieniądza wzrasta ponad potrzeby gospodarki związane z danym poziomem produkcji, uczestnicy rynku zwiększają swoje wydatki, podczas gdy realny poziom produkcji określony jest przez warunki techniczne i nie zmienia się. Presja popytu powoduje wzrost cen, który w efekcie doprowadza do równowagi na rynku pieniężnym. To uproszczone wyjaśnienie ilościowej teorii pieniądza, którą współcześnie propagują monetaryści, pozwala wskazać jako przyczynę nadmierne wydatki z budżetu, prowadzące do deficytu budżetowego i długu publicznego oraz zbyt tanie kredyty, zakłócające równowagę na rynku pieniężnym. ZJAWISKO ILUZJI INFLACYJNEJ Bez względu na to, jak wysoka jest stopa inflacji, jest ona zjawiskiem powszechnie uznawanym za niepożądane. Aby określić rzeczywiste uciążliwości, które rodzi inflacja, należy wyjaśnić zjawisko iluzji inflacyjnej. Ludzie ulegają iluzji inflacyjnej wtedy, gdy nie rozróżniają zmian realnych od nominalnych. Tymczasem rzeczywiste zmiany poziomu ich dochodów zależą od wielkości realnych, a nie nominalnych. Gdyby wszystkie zmienne nominalne rosły w tym samym tempie, siła nabywcza konsumentów nie uległaby zmianie, gdyż w zamian za zmieniające się dochody mogli by nabywać te same (fizycznie) wielkości dóbr. Jeżeli konsumenci uwzględniają tylko nominalne zmiany swoich wydatków, a nie biorą pod uwagę faktu, iż ich nominalne dochody także wzrosły, ulegają iluzji inflacyjnej. Informację o rzeczywistej zmianie sytuacji nabywców dają dopiero dochody realne, a więc dochody nominalne odniesione do cen. KOSZTY INFLACJI Rzeczywiste koszty inflacji zależne są od dwóch elementów. Po pierwsze, od tego, czy przedsiębiorcy i konsumenci spodziewają się inflacji, czy też stanowi ona dla nich zaskoczenie. Po drugie, od zdolności stworzenia przez rząd i system podatkowy reguł umożliwiających uczestnikom rynku dostosowanie się do inflacji. Gdyby możliwe było dokładne określenie stopy inflacji w prognozie krótkoterminowej (na następny rok czy kwartał), wówczas producenci, konsumenci i system gospodarczy mogliby się do niej przygotować, na przykład przez podniesienie o wielkość wynikająca z przewidywanej wielkości inflacji płac nominalnych i nominalnej podaży pieniądza na rynku, zmiany podatków tak, aby realne wpływy do budżetu nie uległy zmianie, co umożliwiłoby wydatkowanie ze środków budżetowych takich samych realnych sum itp. W rzeczywistości jednak niemożliwe jest ani absolutnie precyzyjne oznaczenie przyszłych rozmiarów inflacji, ani też pełne dostosowanie się wszystkich uczestników rynku i w konsekwencji wszyscy ponoszą określone koszty inflacji. Podkreślić należy, że rządy w swoich dziedzinach najczęściej koncentrują się na zmniejszeniu kosztów inflacji ponoszonych przez gospodarstwa domowe, a jedna z wykorzystanych metod jest indeksacja płac, która automatycznie dostosowuje wielkość nominalnych zobowiązań do skutków inflacji. Koszty inflacji znacznie rosną, gdy pojawia się ona niespodziewanie lub tez gdy gwałtownie rosną jej rozmiary. Jeżeli ceny rosną niespodziewanie, straty ponoszą posiadający aktywa (należności) o wartości wyrażonej tylko nominalnie, a zyskują osoby będące dłużnikami (mające zobowiązania). Oznacza to, że nieoczekiwana inflacji powoduje redystrybucję zasobów pieniężnych między wierzycielami a dłużnikami, a to może obniżyć ogólnoekonomiczną efektywność alokacji zasobów. W sytuacji, gdy nie można przewidzieć wysokości inflacji, rośnie niepewność działania zarówno po stronie konsumentów, jak i producentów. Przedsiębiorstwa mogą mieć trudności w precyzyjnej kalkulacji kosztów oraz przewidywaniu przyszłych realnych zysków, co może doprowadzić do destabilizacji w gospodarce. Długotrwała inflacja oznacza też deprecjację pieniądza krajowego w stosunku do innych walut i w konsekwencji jego dewaluację. Zabieg ten ma na celu urealnienie kursu wymiennego pieniądza krajowego oraz konkurencyjności eksportu danego kraju. SKUTKI INFLACJI Inflacja zwłaszcza dwu i więcej cyfrowa bywa zabójcza dla gospodarki danego państwa. Rodzi niepewność w przewidywaniu zysków, zniechęca do podejmowania inwestycji, jej wzrost powoduje wzrost stopy procentowej, spadek zainteresowania kredytami, co wpływa niekorzystnie na inwestycję. Inflacja na dłuższą metę prowadzi do dewaluacji waluty i podrożenia importu, co powoduje dalszy wzrost cen krajowych. Wpływa również negatywnie na rynek papierów wartościowych i zakłóca tym samym działalność całego systemu finansowego państwa. Obniża też realne dochody ludności, wprowadza niepewność jutra. Mniejsze znaczenie ma inflacja pełzająca, czyli jedno cyfrowa, w ograniczonych ilościach jest nie do uniknięcia i może stymulować dodatnio rynek krajowy, a nadmierne jej zwalczanie może doprowadzić do recesji. Dużo gorsze efekty może budzić inflacja galopująca, czyli dwu cyfrowa, może się ona wymknąć spod kontroli państwa i Banku Centralnego i wejść w fazę hiperinflacji trzycyfrowej, co działa destrukcyjnie na gospodarkę i destabilizująco na stosunki społeczno-polityczne. PRZECIWDZIAŁANIE INFLACJI Różne kraje stosują odmienne sposoby przeciwdziałania inflacji, wykorzystując w tym celu zarówno instrumenty polityki fiskalnej, jak i środki polityki dochodowej, w ramach której próbują bezpośrednio wpływać na wysokość płac i innych dochodów lub też czynią to pośrednio przez system podatkowy. Poza tym rządy próbują kontrolować podaż pieniądza w gospodarce przestrzegając zaplanowanych wcześniej kierunków wydatków budżetowych oraz dążąc do zmniejszenia w dłuższym okresie. Celowi utrzymania określonej podaży pieniądza krajowego na rynku jest też dziś podporządkowana polityka banków centralnych, która manipulując wysokością stopy kredytu refinansowego (procentowej) lub stopy redyskonta oraz dokonując zakupu lub sprzedaży państwowych papierów wartościowych mogą wpływać na ilość pieniądza w gospodarce. ZALEŻNOŚĆ MIĘDZY INFLACJĄ A BEZROBOCIEM Zależność między inflacją a bezrobociem wyraża krzywa Philipsa. Jest to zależność odwrotna, a więc wyższej stopie inflacji towarzyszy niższa stopa bezrobocia i odwrotnie. Na podstawie tego typu związku rządy w latach sześćdziesiątych decydowały, czy celem polityki makroekonomicznej jest przeciwdziałania inflacji czy bezrobociu i przy założonym spadku inflacji próbowały określić rozmiary przyszłego bezrobocia. Jednak już w latach siedemdziesiątych skala obydwu zjawisk znacznie się powiększyła i coraz częściej zdarzało się, że rosła zarówno stopa inflacji, jak i bezrobocia, i mimo wysiłków nie udawało się stłumić inflacji nawet kosztem wyższego bezrobocia. Krzywa Philipsa, w kształcie jaki prezentuje wykres (poniżej), przestała odpowiadać rzeczywistości. Okresy, w których gospodarkę cechuje wysoka stopa bezrobocia i inflacji oraz niski poziom aktywności gospodarczej nazywa się stagflacją. Wyjaśnienie skomplikowania się zależności między bezrobociem a inflacją wiąże się zwykle z przystosowaniem się ludności do inflacji. Otóż przy braku iluzji inflacyjnej konsumenci reagują na zmiany wielkości realnych, a nie nominalnych. W takiej sytuacji inflacja nie obniża ani realnej podaży pieniądza, ani poziomu płac realnych, a realna stopa procentowa dopasowuje się do stopy inflacji. Tempo inflacji nie wpływa więc na poziom potencjalnej produkcji oraz na wielkość bezrobocia. Oczywiste jest, że dostosowania do inflacji mogą dokonać się w długim okresie, natomiast w okresie krótkim może występować substytucja między inflacją a bezrobociem, ale w zasadzie tylko w okresach adaptacji gospodarki do zaburzeń w popycie globalnym. Poziom tej krótkookresowej substytucji zależny jest od przewidywanej stopy inflacji i tempa wzrostu ilości pieniądza w długim okresie. W żadnym razie nie można jednak liczyć na możliwość substytucji inflacji i bezrobocia w okresie zaburzeń po stronie globalnej podaży kiedy to zwykle mamy do czynienia ze stagflakcją. WNIOSKI Reasumując, w rozwoju ekonomii naszego stulecia wykształciły się dwa kierunki klasyczny zwany też monetarnym i keynesowski, różniące się przede wszystkim spojrzeniem na główne problemy z jakimi borykają się dzisiejsze gospodarki, mianowicie na inflację i bezrobocie. Ekonomiści klasyczni wykazują, że bezrobocie nie jest problemem bo reguluje się samo w sobie a inflacja może i powinna być zredukowana do minimum przy rozmiarach dochodu narodowego odpowiadającym zdolnościom produkcyjnym, głównym problemem jest więc walka z inflacją. Szkoła keynesowska natomiast za główny problem uważa bezrobocie i walkę z nim, natomiast inflacja pełzająca jest nieszkodliwa i nie wymaga większej uwagi ze strony rządu. Ograniczenie inflacji lub przeciwdziałanie jej występowaniu wymaga odpowiedniej polityki państwa w zakresie dochodów społeczeństwa, ograniczania deficytu budżetowego (polityka fiskalna), kontroli emisji pieniądza przez bank centralny i kreacji pieniądza kredytowego przez banki komercyjne (polityka monetarna).

 

Oceń ściągę:

Sieczka
Nadaje się
Pro class